Kotlety z kaszy jaglanej z ziarnami

Kotlety z kaszy jaglanej z ziarnami

Kotlety z kaszy jaglanej z ziarnami… Czy to może być dobre? Może. Robię je na różne sposoby: mogą być dość miękkie, a mogą chrupać, mogą być bez panierki, a mogą – pomimo tego, że nie używam bułki tartej – być panierowane! Do kotletów z kaszy jaglanej świetnie pasuje panierka z mielonych pestek dyni lub orzechów, albo z sezamu, albo ze słonecznika… Dłużej przypieczone wspaniale chrupią. Do kotletów z kaszy jaglanej dodaję warzyw, przyprawy i sporo pestek. Wtedy są najlepsze.

SKŁADNIKI/ ok. 12 średnich kotletów:

  • 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 2 średnie cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/4 szklanki sezamu
  • 1/4 szklanki słonecznika
  • 1/4 szklanki pestek dyni
  • 2 łyżki oliwy
  • sól, pieprz, słodka papryka, kurkuma

PRZYGOTOWANIE:

  • Cebule posiekałam i lekko zeszkliłam na 1 łyżce oliwy.
  • Marchewkę i pietruszkę starłam na tarce, na grubych oczkach, dodałam do cebuli, smażyłam przez chwilkę razem.
  • Na suchej patelni podprażyłam pestki dyni, a następnie sezam. Trzeba uważać i cały czas mieszać, szczególnie sezam, bo bardzo szybko się przypala i jest gorzki. Dlatego też nie prażę sezamu jednocześnie z żadnymi innymi ziarnami.
  • Połowę sezamu, pestek dyni i słonecznika zmiksowałam, ale bardzo krótko. Tak, aby trochę je rozdrobnić, ale jednak nie zrobić z nich pasty.
  • Do dość dużej miski włożyłam ugotowaną wcześniej kaszę, dodałam uduszone warzywa, zmielone pestki, 1 łyżkę oliwy i dokładnie wymieszałam.
  • Następnie zblendowałam ok. 1/4 masy – dzięki temu kotlety są bardziej zwarte.
  • Doprawiłam do smaku solą (ok. 2 łyżeczek), pieprzem (ok. 1/4 łżeczki), papryką (ok. 1/2 łyżeczki) i kurkumą (ok. 1/2 łyżeczki), dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek i dokładnie wymieszałam.
  • Uformowałam kotlety i panierowałam: część w sezamie, część w słoneczniku, część w lekko zmielonych pestkach dyni.
  • Ułożyłam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam w temp. 180°C ok. 45 minut – do 1 godziny. Im dłużej kotlety są pieczone, tym bardziej są chrupiące.
  • W połowie pieczenia obróciłam kotlety na drugą stronę.
  • Podałam z surówką.