Jaką kaszę jaglaną kupować? Czy drożej zawsze znaczy zdrowiej?

Kasza jaglana – którą kupować? Czy drożej znaczy zdrowiej?

Kasza jaglana, bio, eko, w malutkich opakowaniach i kupowana na wagę, tańsza i droższa… Którą wybrać?

Kupiłam kaszę jaglaną już chyba od wszystkich dostępnych w moim mieście (i okolicy) producentów, pakowaną i „z worka”, w eleganckim markecie i w małym warzywniaku. Podsumowując akcję kupowania i testowania kaszy, spisałam kilka wniosków.

  • Trudno powiedzieć, która kasza jaglana jest „dobra” a która „niedobra”. Na pierwszy rzut oka kasza to kasza, chociaż kiedy dobrze się przyjrzymy, zauważymy że niektóre kasze są bardziej zanieczyszczone od innych: pomiędzy żółtymi ziarenkami kaszy trafiają się czarne ziarenka, a nawet czasem małe kamyki.
    Wybierajmy kasze jak najmniej zanieczyszczone – ja i tak zawsze wybieram wszystkie ciemne kuleczki z kaszy przed ugotowaniem.
  • Kupujmy kaszę zapakowaną w szczelne opakowania, a domu przechowujmy ją w szczelnych pojemnikach – kasza jaglana chłonie wilgoć, i długo pozostawiona sama sobie, może jełczeć.
  • Ceny kaszy wahają się od ok. 5 zł/kg do prawie 20 zł/kg. Którą kupić? Kaszę jaglaną robi się z obtłuczonych ziaren prosa, jest to jedna z najstarszych polskich kasz, i szczerze powiem że nie widzę powodu żeby płacić za nią jak za jakiś egzotyczny, wykwintny przysmak. Oczywiście popieram zakup produktów z upraw ekologicznych, nie używających środków chemicznych i będących pod stałym nadzorem. Jednak w przypadku kaszy wybieram tą dużo tańszą i bez znaczka „eko”. Nie natknęłam się dotąd na żaden artykuł/ publikację, mówiącą o tym że proso jest modyfikowane genetycznie, jego uprawa jest też dość bezproblemowa, praktycznie nie atakują go szkodniki ani choroby, więc uprawy prosa nie są traktowane chemią.
  • Wybierzmy kaszę jaglaną, która po prostu nam smakuje, nie ma kgoryczki, taką którą będziemy mogli łatwo kupić, i której cena nam odpowiada.