Uff, ulżyło mi! Bardzo nie lubię kiedy coś się marnuje, a do tej pory zawsze wyrzucałam warzywa z rosołu. Ale od niedawna to się zmieniło! Pasta pomidorowa z tego przepisu jest świetna. Smakuje nawet tym, którzy twierdzą, że nie lubią ugotowanych warzyw. Moi domownicy nie cierpią gotowanych warzyw szczególnie marchewek, a takich z rosołu to już nie cierpią do potęgi. A pastę pomidorową, z nich zrobioną, lubią 🙂 Fajnie smakuje z chlebem wieloziarnistym, z chlebkami jaglanymi, jako dodatek do wszystkich wytrawnych placków, jako sos do makaronu i oczywiście do kaszy jaglanej, posypana parmezanem z migdałów…
Wiem, poniższy przepis wygląda dziwnie, ale cóż… I tak bywa. Za każdym razem inna jest ilość warzyw z rosołu. Trzeba je po prostu zmiksować, dodać dowolne dodatki, przyprawić do smaku. Za każdym razem sos będzie inny. Jeśli jest za rzadki dodaję po łyżce ugotowaną i przestudzoną kaszę jaglaną, miksując, do momentu aż konsystencja mi odpowiada.
SKŁADNIKI:
- wyciągnięte z rosołu: marchewka, pietruszka, seler, czosnek
- przecier pomidorowy, najlepiej domowy
- kilka suszonych pomidorów, ale nie za dużo
- spora garść świeżej bazylii
- sól, ksylitol
- 1-2 łyżki oliwy z zalewy z suszonych pomidorów
PRZYGOTOWANIE:
- Wszystkie warzywa zmiksowałam.
- Dodałam przyprawy i oliwę i dalej miksowałam.
- Posypałam parmezanem i świeżym ziołami.

